Woodstock powraca? Są plany obchodów 50. rocznicy

Występ Joego Cockera podczas festiwalu Woodstock w 1969 roku – widok ze sceny
Występ Joego Cockera podczas festiwalu Woodstock w 1969 roku – widok ze sceny
Impreza, o której słyszał chyba każdy, nawet jeśli nie interesuje go szeroko pojęta muzyka rockowa – festiwal Woodstock – w tym roku obchodzić będzie pięćdziesięciolecie. W dużej części spontaniczne wydarzenie stało się legendą, jednym z kamieni milowych w rozwoju muzyki popularnej, a Amerykanie po raz kolejny spróbują ją ożywić. Czy plany obchodów sprostają jednak oczekiwaniom?

Woodstock ’69 był ewenementem na skalę światową. Imprezą, o której organizację walczono do ostatniego momentu i – w sposób niemal spontaniczny – ostatecznie osiągnięto sukces, który przerósł wszelkie oczekiwania. Przeszło 400 000 osób przez trzy dni bawiło się w rytm psychodelicznych, rockowo-jazzowo-bluesowych taktów. Nikomu nie przeszkadzały ulewy czy brodzenie w błocie po kostki. Liczył się klimat, ten typowo hipisowski, nawołujący do wzajemnego szacunku slogan: 3 Days of Peace & Music. Dość paradoksalnym jest fakt, że choć sama nazwa jest nawiązaniem do miasta w stanie Nowy Jork, kultowa impreza odbyła się w oddalonym o niemal sto kilometrów Bethel. Fakt jest jednak taki, że to właśnie tamtejsze centrum kultury ogłosiło, że zabiera się za organizację obchodów 50. rocznicy oryginalnego festiwalu Woodstock.

Widok z lotu ptaka na farmę Maxa Yasgura w Bethel, na której zorganizowano festiwal Woodstock w 1969 roku
Widok z lotu ptaka na farmę Maxa Yasgura w Bethel, na której zorganizowano festiwal Woodstock w 1969 roku

Miejsce, w którym odbył się Woodstock ’69, zostało w 2017 roku wpisane do National Register of Historic Places. Każdego roku odwiedza je setki ciekawskich i trudno się temu dziwić. Lokalne centrum kultury Bethel Woods Center for the Arts sprawnie wykorzystało moment, by przyciągnąć do ledwie czterotysięcznego miasteczka jeszcze więcej turystów. W rok 2019 weszliśmy bowiem z obietnicą lokalnych władz, że w dniach 16-18 sierpnia zapraszają na… Bethel Woods Music and Culture Festival: Celebrating the Golden Anniversary at the Historic Site of the 1969 Woodstock Festival.

Jak będzie wyglądać 50. rocznica festiwalu Woodstock ’69?

Występ The Who podczas festiwalu Woodstock ’69

Nazwa nieco przydługa, a jej treść zapala lampkę ostrzegawczą. I to też nie jest przypadkowe! Mimo szczerych chęci w Bethel nie odbędzie się olbrzymia impreza masowa z dziesiątkami kultowych artystów. Co prawda zapowiedziano koncerty (na razie brak szczegółów, jeśli chodzi o line-up), ale w komunikacie wyraźnie podkreślono, że głównym punktem BWM&CF będzie panel nieco przypominający cykliczne spotkania TEDx talks. Rozmowy mają dotyczyć przyszłości, ale też retrofuturystyki święcącej obecnie triumfy w popkulturze. Do tego wszyscy chętni zostaną rzecz jasna zaproszeni do lokalnego muzeum, które w dużej części interaktywnie opowiada o historii festiwalu. A wszystko to… przez brak porozumienia.

W Bethel Woods bardzo poważnie podchodzą do swych planów. Choć formuła TEDx talks połączonego z nowoczesnym muzeum i kilkoma koncertami brzmi niedorzecznie, to może być ciekawe. Na więcej nie pozwoli jednak Michael Lang – współorganizator festiwalu Woodstock z 1969 roku. Choć impreza ma status kultowej, a eksperci zgadzają się, że jej organizacja była jednym z kamieni milowych w historii muzyki popularnej, towarzyszy jej także smutna historia wzlotów i upadków. Sam Lang zapowiedział natomiast, że pracuje nad organizacją własnych obchodów pięćdziesiątej rocznicy festiwalu. Jeszcze w grudniu plotkowano, że może on zaprosić gwiazdy… pop. Przewijały się nazwiska Katy Perry czy Ariany Grande, jednak nikt oficjalnie tego nie potwierdził. Wiadomo natomiast, że Lang z pewnością nie zamierza wracać do Bethel. A gdyby tak połączyć siły…

Tłumy pod sceną festiwalu Woodstock '69, fot. Baron Wolman
Tłumy pod sceną festiwalu Woodstock ’69, fot. Baron Wolman

Ani plany Langa, ani Bethel Woods Center for the Arts nie będą pierwszym nawiązaniem do kultowej imprezy. Amerykanie kilkukrotnie próbowali reanimować markę Woodstock ’69, za każdym razem zmieniając jednak formułę zabawy. W 1979 – dekadę po kultowym wydarzeniu – koncert upamiętniający odbył się w nowojorskim Madison Square Garden. Po upływie kolejnych dziesięciu lat impreza – podobnie jak oryginał – została zorganizowana spontanicznie. Ponad 30 000 osób zebranych w Bethel ponownie rozbudziło nadzieję właścicieli marki. W 1994 – tym razem w Saugerties – zagrały wielkie gwiazdy, które powróciły też w 1999, lecz do miejscowości Rome. Ostatnią z prób reanimacji było natomiast Heroes of Woodstock Tour – złożona z szesnastu koncertów trasa z okazji czterdziestej rocznicy imprezy. Nie sposób jednak mówić tu o jakiejkolwiek spójności – to raczej rozmienianie marki na drobne.

Oczywiście celowo pomijam tu polski Przystanek Woodstock (od roku 2018 Pol’and’Rock Festival), który w przededniu „pięćdziesiątki” amerykańskiego Woodstocku odbędzie się po raz dwudziesty piąty. Już zeszłoroczna zmiana nazwy sugerowała jednak, że coś jest na rzeczy i być może Amerykanie ponownie spróbują ożywić legendę. Biorąc pod uwagę rozbieżności w koncepcji obchodów, trudno jednak wróżyć tej imprezie jakąś przyszłość.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Kraj Basków na wakacje – co warto zobaczyć?

Pora na kolejny wakacyjny tekst – tym razem nie będzie ani o...
Czytaj wiecej