WSK – powrót legendy

Tak ma wyglądać nowa "Wueska" Zdj. Urząd Miasta Świdnika via scigacz.pl
Niegdyś Polska była jednym z największych producentów motocykli na świecie. Z samej WSK wyjechało ponad 2 miliony maszyn. Czy po 25 latach w Świdniku znów będą produkować jednoślady?

WSK, a właściwie WSK „PZL – Świdnik” (Wytwórnia Sprzętu Komunikacyjnego Państwowe Zakłady Lotnicze – Świdnik) to fabryka wybudowana na początku lat 50. w podlubelskim Świdniku. Od początku, zgodnie z nazwą parała się produkcją lotniczą – najpierw budowano tam licencyjne radzieckie myśliwce MiG-15, potem wyspecjalizowano się w śmigłowcach. Zaczęło się od licencji (również radzieckiej) na Mila Mi-1, którego niezależnie od Sowietów rozwijano aż do postaci SM-2. Potem otrzymaliśmy licencję na słynnego Mi-2 – niewielki śmigłowiec wielozadaniowy. Byliśmy jedynym producentem tej maszyny, a przez niecałe 20 lat zbudowano 5,5 tysięcy egzemplarzy tego modelu. Jeden z nich, prezentując godnie logo Świdnickiego WSK, zagrał nawet w filmie z Bondem. Dzięki zdobytym doświadczeniom z Mi-2, lotnicza produkcja przetrwała do dziś. Świdnicka wytwórnia wciąż oferuje swoje dwa autorskie projekty: W-3 Sokóła i SW-4 Puszczyka oraz sporo części i elementów do samolotów i śmigłowców zachodniej produkcji.

PZL SW4 Puszczyk – to całkowicie polski projekt lekkiego śmigłowca, mający zastąpić przestarzałe Mi-2. Zdj. Cezary P. via Wikimedia Commons

Bardzo ważnym elementem historii świdnickiej WSK były motocykle. W ramach wolnych mocy przerobowych, do Świdnika z Warszawskiej Fabryki Motocykli skierowano dokumentację motocykla WFM M06. Rozpoczęto tam równocześnie produkcję, jak i modernizację modelu, zupełnie niezależne od warszawskiej wytwórni. Produkty zakładu były na tyle dobre, że po kilku latach zamknięto fabrykę w Warszawie, a całą produkcję przejął Świdnik. Produkowano tam lekkie motocykle, głównie z dwusuwowymi silnikami o pojemności 125 i 175 cm2. Powstawało wiele ich wersji i modyfikacji. Maszyny były proste w użytkowaniu, łatwe do naprawy. Nie nadawały się zbytnio do turystyki, ale spełniały doskonale rolę środka transportu na niewielkie odległości. Popularna „Wueska” stała niemal w każdym gospodarstwie w kraju. Inżynierowie rozwijali konstrukcje jak tylko mogli, planowali również wprowadzenie nowych.

Niestety, błędy decyzyjne spowodowały m.in. rozwiązanie działu silnikowego zakładu, co spowodowało zaniechanie wprowadzania niemal gotowych nowych motocykli. Mimo, że kiedyś byliśmy światowym liderem w produkcji jednośladów, wszystko zostało zaprzepaszczone. To właśnie z WSK, 31 października 1985 roku, wyjechał ostatni motocykl wyprodukowany w PRL.

WSK M06B3 – to najliczniej produkowany model “Wueski”. Zdj. Voyti4 via wikimedia commons

Przez następne lata pojawiało się wiele pomysłów na wskrzeszenie rodzimej produkcji motocykli. W obecnej chwili jednoślady oferują dwie firmy, pod marką Romet oraz wskrzeszoną niedawno – Junak. Niestety, są to głównie konstrukcje chińskie, ewentualnieopracowane na bazie chińskich maszyn oraz wytwarzane w ChRL. W Świdniku za to zaproponowano reaktywację słynnych „Wuesek”. Co ciekawe, pomysł wyszedł od Urzędu Miasta. Chętnie do projektu dołączyli m.in. Lubelski Park Naukowo-Technologiczny, Politechnika Lubelska i Klub Miłośników Techniki – Strefa AK1. Na niedawnym zlocie miłośników motocykli WSK zaprezentowano pierwsze projekty motocykla. Wywołały one dość mieszane komentarze. Jak donosi portal scigacz.pl, skrytykowano zbyt futurystyczny wygląd modelu, brak spójności stylistycznej, czy wreszcie brak odniesień do historycznych modeli marki. W wywiadzie, jakiego udzielił dla scigacz.pl, zastępca burmistrza Świdnika Michał Piotrowicz zaznaczył:

Zaprezentowany projekt jest jednym z reprezentantów tworzonej rodziny motocykli, mam nadzieję, że w przyszłości uda nam się zaprezentować również pozostałe koncepcje, które będą się różniły zarówno pod kątem designu, ale również jeżeli chodzi o przyjęte rozwiązania techniczne i cechy użytkowe, rodzaj napędu (spalinowy, elektryczny), i pojemności skokowe silnika (125, 250, 500 i 1000 cm3)

Czy to się uda? Zobaczymy – w Lubelskim jest mocno rozwinięte zaplecze naukowe i technologiczne, więc być może niedługo ze Świdnika na polskie drogi wyjedzie pierwszy całkowicie polski motocykl.

Więcej zdjęć projektu do obejrzenia w serwisie www.scigacz.pl

Autor artykułu
More from Piotr Skowron

“Bohemian Rhapsody” – biografia Freddiego Mercurego już jesienią (zwiastun)

"Bohemian Rhapsody" to jedna z najbardziej znanych piosenek kultowej grupy Queen, choć...
Czytaj wiecej