Wzrok odzyskany po latach dzięki nowatorskiej terapii

Taras Chernus, Unsplash
Fot. Taras Chernus/Unsplash
Być może już wkrótce zwyrodnienie barwnikowe siatkówki będzie należało do schorzeń, które ludzie nauczą się regularnie leczyć. Przywrócony wzrok byłby bez wątpienia olbrzymim osiągnięciem. Tym bardziej warto przyjrzeć się temu, co udało się osiągnąć.

Czterdzieści lat temu stracił wzrok na skutek zwyrodnienia barwnikowego siatkówki. Jak się okazało – to grupa postępujących zaburzeń genetycznych. Najpierw pogarsza się widzenie wieczorem i w nocy. Potem następuje zwężenie pola widzenia, aż do całkowitej utraty wzroku. Obecnie mężczyzna ma pięćdziesiąt osiem lat i dzięki nowatorskiej terapii częściowo odzyskał wzrok.

To, co pozostało z działającego narządu wzroku u mężczyzny, to percepcja światła

Wziął udział w testowaniu nowej metody leczenia, którą jej autorzy nazywają optogenetyczną. Na czym polega? Naukowcy opisali badania w magazynie “Nature Medicine”. Chodzi o stymulowanie pracy siatkówki oka poprzez impulsy światła oraz włączenie terapii genowej. W tym wypadku był to zastrzyk wnętrza gałki ocznej do słabszego oka.

Zastrzyk zawierał wektory, które miały przekazać organizmowi geny odpowiedzialne za produkcje białek wrażliwych na światło, by poprawić u pacjenta percepcję uszkodzonych komórek. Dlatego też uzupełniono to wspomnianym stymulowaniem światłem. W zastrzyku znalazło się biało ChrimsonR. Jest ono zmodyfikowaną wersją wrażliwego na światło białka, które umożliwia jego wykrywanie organizmom jednokomórkowym.

Żeby terapia się powiodła i pacjent odzyskał wzrok, musiał nosić specjalne gogle

Wzrok, Metoda optogenetyczna, Nature Medicine
Mężczyzna w specjalnych goglach podczas terapii, fot. Nature Medicine

Pomagały one stymulować pracę oka. Gogle wyświetlały przed jego oczami rozbłyski światła. Odpowiadały kształtom rzeczy znajdujących się przed nim. Pacjent widział więc światło, które niejako podpowiadało mu wygląd otoczenia oraz odległość przedmiotów od niego.

Pacjent początkowo był nieco sfrustrowany, ponieważ minęło dużo czasu między zastrzykiem a momentem, w którym zaczął coś widzieć. Dopiero około siedmiu miesięcy po zabiegu zaczął zauważać, że jego wzrok się poprawia.

– dr José-Alain Sahel

Nie wiadomo jeszcze, jakie będą efekty u innych ludzi. Dotychczas próbowano bowiem terapii z jednym pacjentem. Naukowcy są jednak podekscytowani, że opisywany zabieg w połączeniu z goglami, które emitują impulsy światła, mogą umożliwić swobodne i samodzielne funkcjonowanie takim osobom. W tym przypadku choroba u pacjenta była bardzo zaawansowana, być może we wcześniejszym stadium udałoby się nawet przywrócić pacjentowi wzrok.

Autor artykułu
More from Kamil Jabłczyński

Diego Maradona – pożegnanie ikony futbolu

Diego Maradona był niezwykle kontrowersyjnym człowiekiem i bardzo nietuzinkową osobowością – długo...
Czytaj wiecej