Z boiska do sieci: co z piłką nożną?

Opuszczone boisko do piłki nożnej, źródło: Flickr
Gdybyśmy kilka miesięcy temu próbowali sobie wyobrazić całkowity paraliż rozgrywek krajowych oraz międzynarodowych w Europie, byłoby ciężko znaleźć ku temu powód. Okazało się to jednak czynnikiem niezbędnym do opanowania sytuacji na Starym Kontynencie.

Zaledwie dwa tygodnie temu zastanawiałem się, czy zostaną przerwane rozgrywki we Włoszech. Dziś już wiemy, że jedyną, wciąż grającą ligą w Europie, jest białoruska. Rywalizacja jak na razie możliwa jest wyłącznie w sieci.

Wiemy już, że przesunięto EURO 2020 na przyszły rok, że przesunięto o niemal miesiąc finał Ligi Mistrzów i Ligi Europy, a europejskie ligi zostały zawieszone. Kraje, które lepiej poradzą sobie z aktualną sytuacją najpewniej będą mogły dokończyć zmagania ligowe, ale czy będą to wszyscy?

Tymczasem rywalizacja przeniosła się do sieci.

W zeszłym tygodniu spotkanie w FIFA 20 pomiędzy Legią Warszawa a Wisłą Kraków rozegrali pomiędzy sobą Miłosz ‘milosz93’ Bogdanowski oraz Jakub “cyanide” Mikołajewski. Wszystko transmitowane było na Facebooku. Fanpage’e obu piłkarskich klubów przeprowadziły bezpośrednią transmisje z tego wydarzenia.

Streamer Ibai Llanos w porozumieniu z hiszpańską ligą zorganizował turniej w FIFA 20, w którym zawodnik każdego z klubów tamtejszej ekstraklasy reprezentował swój zespół. Wyjątkiem okazała się FC Barcelona, którą sponsoruje rywal producenta FIFY 20, wydawca gry Pro Evolution Soccer. Nie wystąpił również przedstawiciel RCD Mallorca.

W sieci najlepszy okazał się zawodnik Realu Madryt – Marco Asensio. Zdominował turniej, a w finale pokonał Aitora Ruibala z Leganes 4:2. Turniej miał charakter charytatywny i udało się zebrać 140 tysięcy euro, które zostaną przekazane hiszpańskiej służbie zdrowia.

Rywalizacja także na Twitterze.

Klub Premier League Southampton wyzwał na pojedynek w kółko i krzyżyk swojego ligowego rywala Norwich. Nie uzyskał jednak odpowiedzi, ale do meczu zgłosił się Manchester City.

Wynik meczu Southampton – Manchester City, źródło: Twitter

Podobną inicjatywę mogliśmy zobaczyć też w naszych warunkach, gdzie Górnik Zabrze zaprosił za pośrednictwem mediów społecznościowych ŁKS na pojedynek w statki. Następnie klub z Łodzi zmierzył się w literaki z Rakowem Częstochowa.

Jak dotąd dominuje kreatywne myślenie.

Przenoszenie rywalizacji do sieci i w ramach mediów społecznościowych dopiero się zaczyna. Wygląda na to, że w działach marketingu nie brakuje pomysłów i, mimo nietypowych warunków, możliwości ich realizacji.

Wiele mówi się też, że w Anglii, Niemczech czy Polsce sezony będą dogrywane bez publiczności. Kibice wielu klubów zapowiedzieli już kupowanie wirtualnych biletów w celu zniwelowania strat z tzw. dnia meczowego dla klubów. Kibice Legii Warszawa realizują w ten sposób swoje hasło „cała Legia zawsze razem”.

Autor artykułu
More from Kamil Jabłczyński

Liga Narodów zakończona – Złota Sborna, Polacy z brązem

Rozgrywki Ligi Narodów zakończyły się dla nas sporym sukcesem. Medal, dużo młodzieży...
Czytaj wiecej