Z Domaine de Rymska ukradziono wina warte krocie!

Wine Cellar, Mark Hatfield, iStock
Fot. Mark Hatfield/iStock
Do spektakularnej kradzieży setek burgundzkich win doszło w zeszłym tygodniu w miejscowości Saint-Jean-de-Trézy leżącej nieopodal Beaune – na północ od Lyonu. Jak donoszą zachodnie media branżowe, włamywacze dokonali kradzieży butelek o łącznej wartości 550 000 euro.

Nawet branży winiarskiej nie omija świat kryminalny. Nie słyszy się o tym dość często, ponieważ skala procederu jest dość znikoma w stosunku do innych przestępstw. Jednak jest! I ten typ wykroczeń od zeszłego tygodnia został powiększony o nową teczkę. Jej zawartość z pewnością wprawi w osłupienie niejednego miłośnika wina, a to za sprawą skali przestępstwa oraz jego następstw.

Ofiarą spektakularnego włamania jest Domaine de Rymska

Domaine de Rymska
Fot. Domaine de Rymska

Należący do sieci Relais&Château, pięciogwiazdkowy hotel Domaine de Rymska to jedna z atrakcji Burgundii. Zbudowano go na obrzeżach malowniczego Saint-Jean-de-Trézy, nieopodal miejscowości Beaune, dzięki czemu słynie z krajobrazów, jakie rozpościerają się z jego okien. Uwadze gości nie umkną też wspaniale wyposażone pokoi, magiczna kuchni oraz obszerna, ekskluzywna piwnica z winami. W karcie win w Domaine de Rymska znajdziemy ponad sześćset pięćdziesiąt etykiet. Duża ich cześć oscylowała na poziomie 400-800 €.

Można w niej było znaleźć także między innymi: Chevalier-Montrachet Grand Cru 2010 Domaine Leflaive (910 €); Montrachet Grand Cru 2013 Etienne Sauzet (1 080 €); Vosne-Romanée 1er Cru Au Cros Parantoux 1999 Domaine Méo-Camuzet (2 200 €); jak również dziesięć etykiet D.R.C – łącznie z Romanée-Conti Grand Cru Monopole 2012 D.R.C (16 000 €).

W ubiegły wtorek nad ranem nieznani sprawcy znacząco jednak uszczuplili tę kolekcję. Złodzieje wyłamali drzwi do piwnicy z winami Domaine de Rymska, po czym uciekli z setkami butelek burgundzkiego wina o szacunkowej wartości 350 000 €. Podczas włamania uruchomili jednak alarm przeciwpożarowy, budząc właściciela hotelu, który zorientowawszy się, iż został okradziony, wsiadł do samochodu i na własną rękę zaczął gonić przestępców. Mężczyzna śledził uciekającego vana, jednocześnie dzwoniąc po żandarmerię.

Służby dołączyły do pościgu na autostradzie A6 (Autoroute du Soleil) niespełna czterdzieści kilometrów od Lyonu, próbując zatrzymać uciekający pojazd. Gdy złodzieje zorientowali się, iż mają za sobą pościg, zaczęli… rzucać skradzionymi butelkami wina w pojazdy funkcjonariuszy. Według zapewnień służb nikt nie został ranny, a żadnego z pojazdów nie uszkodzono. Pościg zakończył się jednak dość gwałtownie, gdy przestępcy uderzył w barierki do poboru opłat w Villefranche-sur-Saône, co uniemożliwiło im dalszą ucieczkę na kołach. Trzej podejrzani wyskoczyli wówczas z pojazdu i uciekli pieszo, pozostawiając samochód oraz swój kosztowny, burgundzki łup.

Najzabawniejsze się jest jednak to, iż była to już druga kradzież wina z hotelu należącego do Relais&Château w ciągu dwóch ostatnich dni. Pierwsza, udana, miała miejsce dzień wcześniej, w poniedziałkową noc – najprawdopodobniej ci sami sprawcy włamali się do piwniczki i ukradli z niej butelki o wartości 200 000 euro. Wtedy udało im się nie włączyć alarmu.

Louis de Funès, Skrzydełko czy nóżka, Claude Zidi, Les Films Christian Fechner
Louis de Funès jako Charles Duchemin w filmie “Skrzydełko czy nóżka” (1976, reż. Claude Zidi), fot. Les Films Christian Fechner

Skala przestępstwa jest oczywiście poważna i miejmy nadzieję, że uda się zlokalizować zuchwałych złodziei, którzy odpowiedzą za swój czyn. Z drugiej jednak strony – z przymrużeniem oka – mógłby to być również scenariusz na nową, dobrze nam znaną serię francuskich komedii. Tym razem nie z Saint-Tropez, a z Burgundii, która mogłaby zostać okraszona tytułem “Żandarm i latające butelki”.

Autor artykułu
More from Olaf Kuziemka

“Le Beaujolais Nouveau est arrivé!” – cały świat pije młode wino

Każdego roku, trzeci czwartek listopada, to niepowtarzalna okazja do spróbowania młodego wina...
Czytaj wiecej