Zimowe wakacje? Najciekawsze miejsca do odwiedzenia

Zimowe wakacje? Najciekawsze miejsca do odwiedzenia
Zimowe wakacje? Najciekawsze miejsca do odwiedzenia
Czy to w celu uniknięcia zatłoczonych latem kurortów, czy nietypowego spędzenia okresu świątecznego – zimowe wakacje z roku na rok zyskują coraz większą popularność. Jak połączyć wypoczynek z okresem świątecznym i sprawić, by zyskująca popularność praktyka nie zepsuła relacji rodzinnych? Oto kilka najciekawszych miejsc do odwiedzenia.

Jeszcze nie tak dawno standardem były wakacyjne wojaże latem i zimowe wypady na narty w trakcie ferii. Świat jednak wciąż ewoluuje, pojawiają się nowe możliwości i trendy, które znacząco wpływają na podróżniczy kalendarz. Abstrahując zupełnie od osób, które kochają zwiedzać nowe miejsca i stale są w ruchu, statystycznie podróżujemy coraz więcej. Także w okresie świątecznym. Tego typu wypady bardziej natomiast przypominają zimowe wakacje niż wspomniane wypady na narty. Trend ten nie jest oczywiście nowością – przypomnijcie sobie, dlaczego Kevin został sam w domu. W ostatnich latach liczba świątecznych turystów rośnie jednak lawinowo. Ucieczka od wigilijnych przygotowań czy przemyślane przesunięcie urlopu z lata, gdy i tak wszystkie kurorty pękają w szwach? Nieistotne! Oba te powody można połączyć w niezapomniane zimowe wakacje, a poniżej znajdziecie kilka propozycji, które powinny zadowolić każdego.

 

Zimowe wakacje w Québecu (Kanada)

Typowa uliczka w Québecu zimą, fot. Ville de Québec
Typowa uliczka w Québecu zimą, fot. Ville de Québec

Zmiany klimatu sprawiają, że w naszym kraju zima przestaje kojarzyć się ze śniegiem. Ten argument jest natomiast świetną wymówką dla osób, których rodziny nie są przekonane do wyjazdu. W końcu co to za święta bez śniegu? Skoro nasze zimowe wakacje mają już pretekst, pozostaje poszukać odpowiedniego miejsca. Jednym z pierwszych skojarzeń jest oczywiście Kanada. Żarty o tym kraju dotarły już nawet do nas, choć oczywiście w ich opowiadaniu przodują Amerykanie. Nie zmienia to jednak faktu, że tam śniegu jest tam bez liku. Ba, może się okazać, że zostaniecie przez niego odcięci od świata!

Żeby jednak nie psuć wrażenia, po prostu polecę Québec – drugie co do wielkości miasto Kanady. Ulokowana na wschodzie metropolia z pewnością kusi klimatem. Śniegu nie zabraknie, a w okresie świątecznym miasto dosłownie zaczyna przypominać świąteczną wioskę Mikołaja. Wszechobecne ozdoby, mnóstwo staromodnych sklepików kuszących ciepłymi napojami, świeżymi wypiekami czy klimatycznymi potrawami. Pojawiają się tam nawet tradycyjne dla Niemców, a coraz częstsze na świecie jarmarki bożonarodzeniowe! Jeśli natomiast wybierzecie się do Vieux-Québec, czyli tamtejszego starego miasta, wrażenie to jeszcze pogłębią brukowane uliczki, bogato zdobione kamieniczki i gwar québécoise – lokalnej społeczności, łączącej w swym języku naleciałości francuskiego i angielskiego.

 

Zimowe wakacje w Reykjavíku (Islandia)

Publiczne lodowisko na placu Ingólfstorg, Reykjavík, fot. Óli Haukur Mýrdal
Publiczne lodowisko na placu Ingólfstorg, Reykjavík, fot. Óli Haukur Mýrdal

Idąc tropem poszukiwaczy nieobecnego w Polsce śniegu, nie można nie skierować wzroku na północ. Jak wiadomo, siedziba Świętego Mikołaja w Laponii to tylko przykrywka, a prawdziwa wioska elfów mieści się na biegunie północnym. Nie ma natomiast cywilizowanego miejsca, z którego będzie tam bliżej, niż ze stolicy Islandii. Reykjavík w ostatnich latach zalewany jest przez turystów. Generalnie Islandia przyciąga swą naturą, niesamowitymi pejzażami i atmosferą. Warunki są tam dość trudne, zwłaszcza zimą, ale to przecież dodaje klimatu, prawda?

Gdyby sam śnieg nie wystarczył, warto pamiętać o trzynastu oficjalnych Mikołajach, którzy krążą po stolicy. Ta zresztą na zimowe wakacje nadaje się idealnie, choćby przez pewne podobieństwo do nowojorskiej otoczki wokół tego okresu. Choinka góruje nad Austurvöllur przy islandzkim parlamencie, niedaleko – na placu Ingólfstorg – można też pojeździć na łyżwach na publicznym lodowisku. Jeszcze mocniej świąteczny klimat czuć w Hafnarfjörður położonym kilkanaście kilometrów na południe od Reykjavíku. Trzecie co do wielkości miasto Islandii liczy niespełna 30000 mieszkańców, dlatego coroczna świąteczna wioska jest tam jeszcze bardziej klimatyczna. Magicznej aury dodaje tam również zorza polarna, choć jej zobaczenie nie jest gwarantowane. Ważne: jeśli nie mamy mocnego żołądka, warto wystrzegać się tradycyjnej kuchni. Tyczy się to przede wszystkim potrawy przypominającej niesławne szwedzkie surströmming.

 

Zimowe wakacje w Nowym Jorku (Stany Zjednoczone)

Słynna choinka i niemniej znane lodowisko w Rockefeller Center na Manhattanie, fot. RFC Graphics
Słynna choinka i niemniej znane lodowisko w Rockefeller Center na Manhattanie, fot. RFC Graphics

Skoro został już wywołany do tablicy, trudno nie wspomnieć o Nowym Jorku. W przypadku “najwspanialszego miasta na świecie” nie sposób mówić o unikaniu tłumów. Uliczny zgiełk jest nieodzownym elementem panoramy Big Apple, ale przecież planując zimowe wakacje, nie każdy próbuje uciec od ludzi, prawda? Pogoda nie będzie tu zapewne szczególnie odbiegać od tego, co mogłoby nas spotkać w Polsce. Będzie chłodno, ale nie za zimno – o ile nie dojdzie do żadnych anomalii, które w USA nie są rzadkie. To miejsce jest jednak idealnym wyborem dla osób, które szczerze kochają atmosferę świąt nawet w przesłodzonej, znanej z reklam telewizyjnych formie.

Najsłynniejsza na świecie choinka, oświetlona dziesiątkami tysięcy lampek jak zwykle góruje nad placem w Rockefeller Center. Obok niemniej znane lodowisko publiczne. Zatłoczone, ale jakże symboliczne. Co dalej? Piąta Aleja i przekrzykujące się o miano najbardziej klimatycznej świąteczne wystawy sklepowe. W grudniu to miasto, a szczególnie Manhattan, wręcz ociekają komercyjną, ale jakże pociągającą aurą świątecznych momentów. Ponoć nawet niezbyt sympatyczni na ogół nowojorczycy ubierają w tym okresie uśmiech. Zimowe wakacje w Nowym Jorku łączą więc przekraczającą wszelkie normy świąteczności atmosferę i możliwość zwiedzania kultowych miejsc. Czego chcieć więcej?

 

Zimowe wakacje na Hawajach (Stany Zjednoczone)

Dość krycia się z tym, że zimowe wakacje mają sprawiać przyjemność i pozwolić na odpoczynek, a nie tylko wzmocnić świąteczne doznania. Zima na Hawajach to idealny łącznik między wspomnieniem lata a atmosferą celebracji drugiego najważniejszego wydarzenia w kalendarzu chrześcijańskim. Za sprawą ciepłej, oceanicznej bryzy wciąż można tu liczyć na przekraczające 20°C temperatury. Nie są to upały, typowe w tym okresie dla południowej półkuli, ale pozwalają cieszyć się przyjemną temperaturą i niesamowitymi okolicznościami przyrody.

Lokalne wierzenia i klimat hawajskiej kultury nie poddaje się łatwo pacyfikacji, ale w czasie świąt świetnie eksponuje radosną atmosferę. Nie zdziwcie się widokiem Mikołaja w kąpielówkach czy ozdobami na tropikalnych drzewach. Hawajskie kurorty doskonale wiedzą, jakie jest znaczenie tego okresu dla olbrzymiego odsetka populacji, dlatego w niesamowity sposób adaptują pewne tradycje na swój sposób. Zimowe wakacje na pacyficznych wyspach mogą więc przynieść nieoczekiwane doznania, z pewnością nieraz zaskoczą, ale uczynią też święta czasem odkrywania zupełnie nowych sposobów ich celebracji.

 

Zimowe wakacje w Kioto (Japonia)

Buddyjska ceremonia podczas Shimai Kōbō, fot. Discover Kyoto/Niwaka Corporation
Buddyjska ceremonia podczas Shimai Kōbō, fot. Discover Kyoto/Niwaka Corporation

Jeśli spodobała wam się wizja świąt na Hawajach, co powiedzie na pójście jeszcze o krok dalej? Grudzień to dla Japończyków miesiąc oczekiwania na Shōgatsu, czyli Nowy Rok. To bardzo istotne święto, dlatego poprzedza je wiele ciekawych inicjatyw. Nie sposób zaznać tam chrześcijańskich obchodów (chyba że wcześniej odnajdziemy miejsca, gdzie zbierają się wyznawcy tej religii), ale doskonale wyczuwalna jest tu atmosfera pozbawionego podziałów świętowania.

Będąc w tym czasie w Japonii, warto wybrać się choćby do Kioto. Jedno z największych miast Kraju Kwitnącej Wiśni kusi mnogością klimatycznych tradycji. Między 8 a 17 grudnia słynny las bambusowy Arashiyama rozświetlą tysiące lampionów. Z kolei 21 i 25 grudnia to czas comiesięcznych pchlich targów Shimai KōbōShimai Tenjin, które w końcówce roku nabierają jeszcze większego znaczenia. Można tam kupić ceramikę, rękodzieło tradycyjne wyroby i inne drobiazgi, ale też skosztować ulicznej kuchni. Jeśli nasze zimowe wakacje przedłużą się do Nowego Roku, warto również wziąć udział w ceremonii buddyjskich dzwonów. Szczególnie zjawiskowo wygląda ona w słynnym kompleksie Chion-in, ale w Kioto jest też dwadzieścia innych świątyń, które celebrują Nowy Rok na nieco mniejszą skalę.

 

Zimowe wakacje w Rio de Janeiro (Brazylia)

Zimowe wakacje to nie tylko poszukiwanie miejsc, w których można nietypowo spędzić święta. Z tym akurat nie powinno być problemu w Brazylii, której obywatele w większości są głęboko wierzącymi katolikami. Być może nieco egzotyki mogłoby fajnie urozmaicić ten wyjątkowy czas w chrześcijańskim kalendarzu. Nie ma jednak wątpliwości, że największe atrakcje przyniesie w południowoamerykańskim kraju dopiero sylwester.

Wiadomo, że najsłynniejszymi obchodami i wizytówką Rio de Janeiro jest coroczny karnawał. Zanim jednak przyjdzie czas na tę wyjątkową eksplozję brazylijskiego temperamentu i wyjątkowej kultury, Copacabana zaprasza na sylwestra! Wyjątkowa oprawa artystyczna i kilkuminutowy pokaz zjawiskowych fajerwerków niejednego zachwycił już na najsłynniejszej plaży świata. Dlaczego i wy nie mielibyście skusić się na réveillon?

Autor artykułu
More from Damian Halik

The John Walker Masters’ Edition, czyli Johnnie po 50-tce

Przychodzi taki czas, gdy każdy Johnnie musi dojrzeć i stać się Johnem....
Czytaj wiecej